1 kwietnia 2013

Niedziela Wielkanocna (Easter Sunday)

źródło internet

Wesołego Alleluja!

Pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych rozpoczęliśmy tradycyjnym śniadaniem wielkanocnym. Na początku podzieliliśmy się poświęconym jajeczkiem po czym złożyliśmy sobie wielkanocne życzenia.
Barszczyk biały, który był podany na samym początku, naprawdę mi się udał. Jestem z siebie podwójnie dumna ze względu na to, że był on 100% naturalny- robiony przeze mnie, bez żadnych konserwantów :) Już ponad tydzień temu zaczęłam przygotowywać zakwas (robiłam go pierwszy raz w życiu i nawet mi  wyszedł :) ). Tutaj takich zup jak barszcz biały czy żurek niestety się nie robi i w sklepach nie można znaleźć zakwasów na nie, nie wspominając o zupach w proszku. Minusem był, że barszczyk nie był z białą kiełbaską, której tutaj także nie dostałam - zrobiłam wiec ze zwykłą wędzoną kiełbaską. Smakołyki znajdujące się na wielkanocnym stole wszystkim smakowały - bardzo mnie to cieszyło widać, że  moja praca nie poszła na marne i wszystko się udało :)
Niestety w te święta mieliśmy tez nieprzyjemne incydenty, i nie mam na myśli zimowej aury za oknem, tylko choróbsko, które zaatakowało moja córunię. Już  w Wielka Sobotę, na wieczór mój zajączek dostał temperatury. W niedziele było troszkę lepiej ale straszny kaszel nie odpuszczał, a mój zajączek widać było, że nie jest taki energiczny jak zawsze. Wieczorem znów trzeba było zbijać temperaturę. Ten niedobry wirus, co zaatakował moja córunię nie pozwolił nam w pełni cieszyć się z tegorocznych Świąt Wielkanocnych.
Tak w wielkim skrócie minął nam wczorajszy dzień. A jak było u Was w pierwszy dzień świat?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za wizytę i pozostawiony komentarz :)
Osoby pozostawiające komentarze anonimowo, bardzo proszę, o podpisywanie się np. imieniem - ułatwi to nam dyskusję.

Serdecznie pozdrawiam
Polka na Kresach